Miłość w branży ślubnej – rozmowa z Eweliną i Arturem z Aróże Film and Photography

Miłość w branży ślubnej – rozmowa z Eweliną i Arturem z Aróże Film and Photography

Choć niewiele Par Młodych zdaje sobie z tego sprawę, w branży ślubnej miłości jest więcej niż może im się wydawać. Najlepiej widać to w studiach fotograficznych i filmowych, które bardzo często tworzą pary nie tylko zawodowo, ale też i prywatnie. Jedną z nich jest małżeństwo, Ewelina i Artur Różańscy, którzy Młodym Parom znani są jako Aróże Film and Photography. Na ich przykładzie postanowiliśmy sprawdzić, czy faktycznie łączenie życia zawodowego z prywatnym jest możliwe.

Miłość w branży ślubnej – rozmowa z Eweliną i Arturem z Aróże Film and Photography
  • Usługodawcy
  • Wywiad
  • Sponsored

Choć niewiele Par Młodych zdaje sobie z tego sprawę, w branży ślubnej miłości jest więcej niż może im się wydawać. Najlepiej widać to w studiach fotograficznych i filmowych, które bardzo często tworzą pary nie tylko zawodowo, ale też i prywatnie. Jedną z nich jest małżeństwo, Ewelina i Artur Różańscy, którzy Młodym Parom znani są jako Aróże Film and Photography. Na ich przykładzie postanowiliśmy sprawdzić, czy faktycznie łączenie życia zawodowego z prywatnym jest możliwe.

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

Co pojawiło się pierwsze – pasja czy miłość?

Ewelina: Na początku pojawiła się pasja i jak dobrze pamiętam było to już za czasów gimnazjum, kiedy to nie jeden wieczór spędziłam na obróbce zdjęć ze wspólnych wypadów ze znajomymi.

Artur: U mnie zainteresowanie filmem pojawiło się, gdy miałem 17… może 18 lat. 6 lat temu natomiast, mieliśmy okazję wykonać swój pierwszy wspólny, spontaniczny reportaż na uroczystości naszych znajomych, gdzie byliśmy zaproszeni jako goście. To była świetna zabawa i dała nam dużo do myślenia.. 

Nie chcesz przegapić najnowszych newsów o trendach ślubnych?

Zapisz się do naszego newslettera

Ewelina: … wszędzie chodzimy z aparatami, żeby zachować dla siebie namiastkę chwil,  w których uczestniczymy. Nie spodziewaliśmy się wtedy, że tamten dzień zapoczątkuje tak naprawdę w naszym życiu coś ważnego jak sposób na życie.

Artur: To był ten moment, kiedy stwierdziliśmy, że może spróbujemy swoich zawodowych sił w pełnym reportażu ślubnym. Ewelina czuła się najlepiej w fotografii, a ja w filmie, wiec nie było problemu z podziałem… i tak właśnie zrodził się pomysł na Aróże. 

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

Ten sposób na życie pojawił się zanim sami powiedzieliście sakramentalne TAK?

Artur: Tak. Nasz ślub odbył się, gdy mieliśmy już kilka reportaży na swoim koncie. 

Jak wyglądały wasze zaręczyny?

Artur: Zawsze mieliśmy taką tradycję, że w święta Bożego Narodzenia spotykaliśmy się w Wigilię przed Pasterką. Przyjeżdżałem wtedy do Eweliny. A pięć lat temu przyjechałem z kwiatami…

Ewelina: Tak… był bardzo elegancko ubrany,  w rękach trzymał duży bukiet czerwonych róż i pamiętam, jak najpierw podszedł do moich rodziców i poprosił o moją rękę.. To było dla mnie bardzo ważne a Artur nie był tego raczej świadomy. W tamtym momencie bardzo mi zaimponował. Rodzice ze wzruszeniem oczywiście się zgodzili. A kiedy podszedl do mnie  i zapytał czy za niego wyjdę, stałam się najszczęśliwszą kobietą na świecie. W ogóle się nie spodziewałam. To były naprawdę wyjątkowe święta. 

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography
zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography
zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

I faktycznie jak przystało na stereotypową Pannę Młodą zaczęłaś przeglądać katalogi z sukniami ślubnymi?

Ewelina: Katalogi może nie, ale faktycznie przygotowania ruszyły pełną parą. Ślub zorganizowaliśmy w niecałe 8 miesięcy. 

Artur: Ale zetknęliśmy się też z realnym problemem, o którym mówią pary. Niektóre obiekty miały na ten sezon jeden wolny termin, inne dwa. Ale udało się i dziś jesteśmy bardzo zadowoleni. Chyba nie będzie przesadą, jeśli powiem, że w styczniu załatwiliśmy wszystko. No i podobnie jak nasze pary, też stanęliśmy przed wyborem odpowiedniego fotografa i filmowca.

Ewelina: Co było bardzo trudne (śmiech).

Artur: Fakt, to było bardzo trudne w naszym przypadku, ale dzięki temu bardzo dobrze zrozumieliśmy czego pary oczekują od takiego zespołu, jakiego kontaktu, współpracy i podejścia się spodziewają. 

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography
zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

Ewelina: Dla nas przede wszystkim ważniejsza jest rozmowa niż przedstawienie oferty. Lubimy poznawać nasze pary przy filiżance dobrej kawy i dowiadywać się jakie mają pomysły a nawet marzenia związane z fotografią i filmem ślubnym, abyśmy mogli ich w 100 procentach zadowolić materiałem, który otrzymają.

Artur: Dodatkowo omawiamy to na czym nam zależy np. głównie na świeżości reportażu. Bardzo nie lubimy szablonowych ujęć i podobnego podejścia do filmu. Lubimy różnorodność. Czasami zdarza nam się spotkać z opinią, że jeśli na weselu nie ma standardów jak np. oczepin czy przygotowań, to właściwie, nie za bardzo jest co uwiecznić. A my lubimy te śluby, kiedy trzeba się bardziej wysilić i poszukać innych fajnych momentów i emocji, które dopełnią reportaż i stworzą klimat tamtego dnia.

Ewelina: Zdarza się, że rozmawiając z parami proponujemy im wychodzenie ze standardów. Mówimy im o różnych ciekawych rozwiązaniach, żeby ich dzień nie był wtórny i żeby nie bali wychodzić się poza szereg. Np uwielbiamy first look czy błogosławieństwo rodziców na łonie natury i często korzystamy z ogrodów par. Efekt jest niesamowity, bo zamiast wielkiego telewizora mamy czyste tło i miejsce gdzie swobodnie, wszyscy skupiają się na sobie a emocje im towarzyszące są bardzo odczuwalne.

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography
zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

Jak wam się pracuje w parze? Czy życie prywatne wpływa na życie zawodowe?

Artur: No niestety nie da się pracy wyprzeć z naszego domu. Tym bardziej teraz, gdy okres zimowy to przede wszystkim praca z domu. W okresie letnim w domu się przede wszystkim odpoczywa, a faktycznie praca jest poza nim – śluby, plenery. Ale dzięki temu, że jest to dla nas przyjemność, nie mamy z tym problemu.

Zdarzyło wam się, że jakiś wewnętrzny konflikt wszedł z wami na wesele?

Artur: Hm… raczej jest to niemożliwe, nie zdarzyło się byśmy z negatywnymi emocjami jechali na nasze zlecenie. Każda nasza para ma według nas oczekiwania a my staramy się podchodzić do każdego reportażu bardzo ambitnie.

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

Wybierając jedno studio foto i wideo, Młode Pary oczekują spójności w stylu, wizji. Tak, by razem tworzyły kompozycyjną całość. Jak jest u was?

Artur: Spójność tak, ale znanym stwierdzeniem wśród fotografów i filmowców jest, że jeśli się wybierze trzech fotografów i każdemu z nich da się taki sam sprzęt i wpuści się na to samo wesele, to każdy z ich reportaży będzie inny. Tak samo jest w zderzeniu filmu z fotografią. Film może być uzupełnieniem fotografii i odwrotnie, ale spójnością jest tu jakość, styl i podejście. 

Ewelina: Mamy wspólny cel i razem dążymy do jego realizacji. Podczas rozmów z parami dostajemy czasami informacje, że gdy spotykają się ze studiami, które zajmują się zarówno fotografią jak i filmem, to często nacisk kładziony jest na jedną z tych usług, a druga jest jakby wątkiem pobocznym. Gdy oglądają nasze portfolio, to film i fotografia są na tym samym poziomie. Nie skupiamy się mocno na dodatkach i samych miejscach. Dla nas najważniejsi są ludzie. To jest właśnie to, co łączy moją fotografię z filmem Artura.

Czyli pracując nad filmem i fotografią nie ustalacie spójnej kolorystyki i stylu?

Ewelina:  Nad obiema rzeczami pracujemy równolegle i dodatkowo jedno jest recenzentem drugiego.

Artur: A jeśli chodzi o kolorystykę to przede wszystkim w filmie unikamy pełnego nasycenia koloru. W fotografii jest właściwie podobnie. Ale kolory są też inne w fotografii i filmie choćby na miejscu przyjęcia. W filmie pracujemy na świetle zastanym, a fotografię często doświetlamy lampą. To tez powoduje, że nie ma takiej możliwości, by te kolory były identyczne w obu reportażach, choć staramy się, żeby były do siebie jak najbardziej zbliżone. 

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

Jeśli jednak łączycie film i fotografię, to musi paść pytanie, co w waszym odczuciu jest ważniejsze dla Pary Młodej – film czy fotografia?

Artur: Według Par na pewno fotografia. (uśmiech)

Ewelina: Ja odnoszę takie wrażenie, że pary może nawet trochę boją się filmu. 

Artur: W sumie każdy z nas robi sobie zdjęcia, ale nie każdy z nas widział siebie w ruchy na filmie. Częściej robimy zdjęcia niż filmy. To właśnie ta obawa przed swoim wizerunkiem w ruchu może nas trochę odstraszać. 

Ta obawa Młodych Par jest słuszna?

Ewelina: Zdecydowanie nie!

Artur: Nam nawet podoba się to jak nie wszystko jest idealne.. przerwa i głębszy oddech w trakcie przysięgi nadaje charakteru a naturalność i okazywanie emocji jest teraz bardzo doceniane.

Ewelina: Czasem pary, które odbierają od nas reportaże, często zwracają uwagę na rzeczy, które mimo kilku miesięcy już im umknęły. Dlatego ta pamiątka jest tak ważna. Film nazywam emocjami na żywo. Oglądając film tego się po prostu nie da zapomnieć. To też jest świetna pamiątka nie tylko do odświeżenia samego dnia, ale przede wszystkim później do pokazywania dzieciom, by one również miały szansę zobaczyć i przeżyć w tym niewielkim stopniu ślub swoich rodziców. 

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

Jak często zdarzają się wam Pary Młode, które decydują się na pakiet film i wideo? I czy zdarza się, że jedziecie osobno jednego dnia na dwa różne zlecenia?

Ewelina: Właściwie pełny pakiet to 90% zleceń. Natomiast jeżeli zdarzy się sam reportaż fotograficzny czy filmowy to i tak jedziemy razem. Nie pracujemy osobno. (uśmiech)

Na spotkaniach z Młodymi Parami też jesteście razem?

Artur: Tak, bo zazwyczaj spotykamy się u nas. Przede wszystkim zależy nam na tym, by zawsze spotkać się z Młodą Parą, poznać ją. Jest całkiem inaczej jeśli przełamiemy już pierwsze lody i jeśli ten dystans, który zawsze jest gdzieś na początku znajomości, uda się nam zmniejszyć zanim nastąpi dzień ich ślubu. 

Ewelina: Zawsze staramy się stworzyć miłą atmosferę, nawet gdy w dniu ślubu wejdziemy już do ich domów. Lubimy nawiązać nić porozumienia z rodziną, znajomymi. Podczas imprezy staram się nie stać w jednym miejscu, ale uczestniczyć w zabawie. Widzę wtedy pozytywną i naturalną reakcję gości i to jest właśnie mój sposób na naprawdę fajne zdjęcia. Zawsze wcielamy się w rolę dobrych znajomych Młodej Pary.

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

Zdarza się wam podtrzymanie tych relacji już po oddaniu reportażu?

Ewelina: Oj, tak! Mamy szczęście do poznawania wspaniałych ludzi.

Artur: Mamy kilka takich już zaprzyjaźnionych par. 

Ewelina: Ale to właściwie już od początku wiadomo, z którą parą szybko się nie rozstaniemy. 

Artur: Czasem jest tak, że wystarczy pierwszy łyk kawy, a standardowe oglądanie filmu zamienia się w trzygodzinną rozmowę i dalej mamy poczucie, że nie wyczerpaliśmy tematów. 

Jeśli są pary, z którymi widzicie szansę na dłuższą znajomość, z pewnością są i takie, gdzie nie czujecie chemii. Rezygnujecie z takich zleceń?

Artur: Czasami tak i najczęściej są to pary, które mają inne wyobrażenie na temat naszej pracy. Nie robimy tradycyjnych, długich filmów i nie retuszujemy nienaturalnie zdjęć.

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

I pewnie nie wykonujecie przejazdu przez stoły gości jedzących kotleta…

Artur: Naprawdę dużo inwestujemy w sprzęt i obiektywy, które dają nam wiele możliwość. Nagrywamy gości bez ich wiedzy, dzięki czemu zyskujemy naturalność i lepsze ujęcia. Chcemy pokazać zabawę z różnych stron i w różnych kadrach. 

Ewelina: Z takiego stylu który kiedyś był ceniony, my nie czerpiemy satysfakcji  a para pewnie nie byłaby zadowolona z efektów współpracy. Przyjmowanie takich zleceń byłoby bez sensu.

Artur: Zawsze się też bałem, że podejmując takie zlecenie, ciężko będzie mi się przestawić. Każdy ma jakieś swoje przyzwyczajenia i wyrobiony warsztat. To trochę tak, jakbym teraz przesiadł się i miał kierownicę po prawej stronie. No… byłoby mi z pewnością ciężko.

Ewelina: Nigdy nie chciałabym abyśmy, zatracili się w pracy i zapomnieli o tym, że to przede wszystkim nasza pasja. Sprzedając się dla zleceń, które nie pokrywają się z naszą wizją, gubimy czystość umysłu. Na szczęście nie musimy brać każdego zlecenia. Dla nas bycie wiernym własnym przekonaniom, a także zaufanie do samych siebie jest najważniejsze. I to się przekłada na zadowolenie naszych par. 

zapiszAróże Film and Photography
Aróże Film and Photography

Jeśli mówicie, że boicie się stracić swoją pasję, wyobrażacie sobie robić coś innego?

Artur: No ja większość życia zawodowego pracowałem jako handlowiec. Zawsze lubiłem ten kontakt z klientem. Im więcej miałem w terminarzu spotkań, tym chętniej wychodziłem do pracy. Ale tu poza branżą nic się nie zmieniło. Ciągle mam kontakt z innymi ludźmi. Mamy masę spotkań i poznajmy wiele bardzo ciekawych osób. 

Ewelina: Ja dla odmiany też mam zupełnie inne wykształcenie. Z jednej strony rachunkowość, z drugiej architektura wnętrz, ale… to właśnie fotografia przyciąga mnie do siebie najbardziej. Jednak gdybym kiedyś musiała odejść od fotografii, to pewnie wróciłabym do projektowania. Ale mimo wszystko mam nadzieję, że nie będę musiała podejmować takich decyzji.

Inne inspirujące artykuły o fotografii ślubnej znajdziecie tu:

Mały Książe fotografii ślubnej – wywiad z Marcinem Techmańskim

Zgrany duet – fotografia i video w jednym studiu!

Chwila oddechu – sesja poślubna oczami The Bicycle Pictures

Skontaktuj się z firmą, o której mowa w tym artykule.

ARÓŻE Film and Photography Fotograf i kamerzysta

Komentarze (1)

Skomentuj artykuł

Lista ślubna Zankyou! Odbierz 100% swoich prezentów w gotówce!