Gdybym ponownie wyszła za mąż...to bym zmieniła

Gdybym ponownie wyszła za mąż...to bym zmieniła

Ma być idealnie! - taka dewiza przyświeca wszystkim Parom Młodym, które organizują swój dzień ślubu. Nikt nie zakłada, że coś może pójść nie tak. Dzień ślubu to wyjątkowa chwila, okupiona ogromem nakładu pracy, wielkimi wyrzeczeniami, ale z pewnością ogłoszona ostatecznie sukcesem. Czy na pewno?

  • Porady małżeńskie
  • Rada

Ma być idealnie! – taka dewiza przyświeca wszystkim Parom Młodym, które organizują swój dzień ślubu. Nikt nie zakłada, że coś może pójść nie tak. Dzień ślubu to wyjątkowa chwila, okupiona ogromem nakładu pracy, wielkimi wyrzeczeniami, ale z pewnością ogłoszona ostatecznie sukcesem. Czy na pewno?

Bardzo często zdarza się, że głos Pary Młodej nie jest najgłośniejszym, który przebija się w podejmowanych decyzjach. Budżet się nie dopina, Panna Młoda w sukni też, podwykonawcy spóźniają, buty nie błyszczą, a w zaproszeniach są błędy. Jeśli myślicie, że są to pojedyncze przypadki, jesteście w błędzie. Praktycznie na każdym weselu zdarza się jakaś wpadka, zwłaszcza, gdy nie korzystacie z profesjonalnego wedding plannera, choć i wtedy pojawiają się elementy nieplanowane, które potrafią zaskoczyć.

Postanowiliśmy zapytać kilka byłych Panien Młodych, o to jak z perspektywy czasu postrzegają swoją organizację dnia ślubu i czy zaliczyły jakąś wpadkę. Jak wiadomo, najlepiej uczyć się na błędach… innych, więc może skorzystać z ich porad.

Gdybyś ponownie wyszła za mąż, co byś zmieniła?

zapiszAgata i Witold | foto: FullofLovers.com - Agnieszka Skrzypczak
Agata i Witold | foto: FullofLovers.com – Agnieszka Skrzypczak

Agata, ślub 21.09.2018

Nie chcesz przegapić najnowszych newsów o trendach ślubnych?

Zapisz się do naszego newslettera

Postanowiliśmy wykonać zaproszenia ślubne, jak i inne dodatki papeteryjne (winietki, plan usadzenia gości, zawieszki na alkohol) we własnym zakresie. Wydrukowanie ich zleciliśmy teściowi, na co straciliśmy dużo nerwów w ostatnich godzinach przed ślubem. Sprawdzaliśmy, czy wszystkie szczegóły się zgadzają, czy nie pojawiła się żadna literówka i czy aby na pewno wszyscy goście mają swoje winietki.

Rada dla Przyszłych Par Młodych:

Dziś wiemy, że nawet na rok przed ślubem warto już mieć dopięta, sztywną listę gości, pomysł na wzór dodatków, których pod żadnym pozorem nie wolno zmieniać w ostatniej chwili, a nawet na tydzień przed ślubem, żeby wszystko wróciło z druku. Nerwy przed tym najważniejszym dniem nie są potrzebne, więc warto zorganizować się odpowiednio wcześniej, wyznaczyć, a nawet narzucić, jeśli jest to ktoś z rodziny, konkretny termin oddania wszystkich potrzebnych dodatków ślubnych. A jeśli nie mamy zaufania do czasu pracy drugiej osoby, zróbmy to sami, żeby mieć pewność, że faktycznie zostanie to zrobione. Można też zatrudnić osobę, która posiada doświadczenie w organizacji ślubów.

zapiszMartyna i Grzegorz | foto: Maciej Repecki
Martyna i Grzegorz | foto: Maciej Repecki

Martyna, ślub 27.05.2017

Zarówno kilka godzin po weselu, jak i patrząc z perspektywy czasu, mam takie samo zdanie – nie zmieniłabym absolutnie niczego w tym najważniejszym dniu mojego życia! Wszystko było tak, jak sobie wymarzyłam i z chęcią wracam pamięcią do zdjęć i do filmu z tego dnia! Zmieniłabym natomiast moje podejście do tego wydarzenia, tzn. już teraz bym się tak tym wszystkim nie stresowała. Bezsensowne okazało się przeżywanie, czy kolor winietek pasuje do kwiatów, czy w jednym stylu są winietki i zaproszenia i inne detale, których nikt, ale to nikt nie pamięta! Na pewno skrupulatnie przyłożyłabym się do spisywania wszystkich ustaleń z managerem sali weselnej, włącznie z wyborem wstępnym menu, ponieważ mieliśmy niemiłą niespodziankę na dwa tygodnie przed weselem, dotyczącą wynegocjowanej ceny za tzw. “talerzyk”. Mianowicie, kiedy przyszła pora na wybór dań, zaproponowano nam gorsze potrawy, a za lepsze musieliśmy dopłacić, co też niestety zrobiliśmy.

Rada:

Przede wszystkim należy zaplanować wszystko odpowiednio wcześniej, wszelkie ustalenia z obsługą wesela spisywać w uwagach do umów, żeby później nie było żadnych niespodzianek i jeszcze jedna, ale najcenniejsza wskazówka: NIE STRESOWAĆ SIĘ, ale cieszyć się tym dniem, bo mija baaaardzo szybko.

zapisz
Justyna i Bartek | foto: Monika Umańska

Justyna, ślub 14.08.2017

Co bym zmieniła? Zdecydowałabym się na kamerzystę. Przed ślubem stwierdziliśmy, że wystarczą nam jedynie zdjęcia, bo kamera to dodatkowy niepotrzebny koszt. Na naszym ślubie florystka nagrywała swój spot reklamowy, dzięki temu mamy nagraną uroczystość zaślubin i żałujemy, że tylko tyle, bo dopiero po ślubie i weselu okazało się, jak dużo w emocjach nam umknęło.

Rada:

Pomyślcie nad sposobem w jaki chcecie zachować wspomnienia z tego dnia. Czy fotograf, czy kamerzysta – są to usługi, na których nie warto oszczędzać, bo zostaną one dla was i waszych dzieci. Nawet jeśli będziecie mieli do nich wracać rzadko, to warto. I taka rada dodatkowa róbcie zdjęcia z bliskimi, o tym też często zapominamy.

zapiszKasia i
Kasia i

Kasia Wietrzyk (Czary Marry), ślub: 22.07.2012

Często pary młode, z którymi współpracuję, pytają mnie, jak wyglądał mój ślub i wesele. Zawsze odpowiadam w ten sam sposób: “Było strasznie!” Oczywiście najważniejsze, że uwzięłam ślub z miłością mojego życia w otoczeniu ludzi, których kocham, ale dziś bardziej wspominam go z perspektywy mojej pracy i tego, co poszło nie tak. Pamiętna data 22.07.2012, dzień przed moimi urodzinami, aż ciężko uwierzyć, że minęło już ponad 6 i pół roku. Musicie zatem wybaczyć nieopierzonej 24-letniej Kasi, że nie podołała organizacji wymarzonego wesela jak z bajki.

Na postawione pytanie: „Co zmieniłabyś, gdybyś mogła zorganizować wesele jeszcze raz”, odpowiadam stanowczo, że zatrudniłabym profesjonalnego wedding plannera. To mogłabym być ja z roku 2019 (śmiech). Na początku był zapał, jakaś tam wizja, ale bez większych konkretów. Stawialiśmy na folklor w papeterii, góralską muzykę, chcieliśmy, żeby goście dobrze się bawili, było swobodnie i na luzie. Wesele na około 100 osób, część osób poznałam dopiero na weselu i już nigdy więcej ich nie zobaczyłam. Zaczęliśmy od poszukiwania miejsca, chociaż z perspektywy czasu widzę, że potraktowaliśmy ten temat bardzo po macoszemu.

Wybraliśmy karczmę, właściciel obiecał zdjąć nadmiar plastikowych dekoracji ze ścian, czego oczywiście w konsekwencji nie zrobił. Orkiestrę ściągnęliśmy z okolic Żywca, głównie dla wspaniałego góralskiego wokalu pana, który na naszym weselu był zastąpiony inną wokalistką. Szczęśliwie nasz przyjaciel zakochał się w niej na zabój i są szczęśliwym małżeństwem, co nas ogromnie cieszy.

Mieliśmy też super zespół foto+film, pełna profeska, polecam ich na wesela moich par. Zdecydowaliśmy się na pakiet, ale w międzyczasie wujek mojego męża – profesjonalny fotograf ubłagał nas, czy w ramach prezentu ślubnego może nam zrobić zdjęcia. Pakiet film+ foto zmieniliśmy na dwóch operatorów kamery. Wujek miał świetne portfolio i był bardzo zaangażowany, zdjęć nie mamy do dziś. Potem rodzina zdradziła, że oddaje zdjęcia po 10 latach, także wszystko przed nami.

Jeżeli chodzi o samą organizację, to na początku byłam bardzo zaangażowana, ale z dnia na dzień oczekiwania płynące z każdej strony, zaczęły mnie przytłaczać: a czemu nie chcecie tego, a czemu tak, a po co? Budżet topniał i już wiedziałam, że nie będę w stanie zrealizować mojej wizji… zaczęłam odpuszczać, przymykać oko. Byłam zmęczona i zobojętniała na wiele spraw, które wcześniej wydawały mi się ważne.

Pamiętam, że było też kilka bardzo pozytywnych i kreatywnych rzeczy, które zrobiliśmy. Do ślubu jechaliśmy volkswagenem ogórkiem – tak jak sobie wymarzyliśmy. Na stole stała wódka, ze zdjęciami gości weselnych. Na każdej butelce była jedna osoba i podpis „napij się z….”. Butelki były przypadkowo rozłożone na stołach. Goście krążyli między stołami z butelkami, szukając osoby ze zdjęcia. Mieli z tego powodu dużą frajdę i fajnie się integrowali.

Jeżeli chodzi o sam dzień ślubu, to pamiętam, że byłam spokojna, bardzo szczęśliwa, spięłam się tylko podczas obiadu, bo okazało się, że mąż źle policzył miejsca dla obsługi, a serwis obiadu w odczuciu niektórych jest za wolny. Teraz jestem na siebie zła, że taka pierdoła wyprowadziła mnie z równowagi. W zasadzie trochę się cieszę, że nie dostałam zdjęć, bo ciężko byłoby mi na nie patrzeć… Wtedy nikt nie martwił się szczególnie o estetykę dań, o florystyce nie wspominając. Przynajmniej w małych miejscowościach takich jak ta, z której pochodziłam. Wszystko było robione na tzw. pół gwizdka.

Organizując własne wesele, nie odkryłam w sobie pasji do wedding planningu. Byłam zmęczona i chyba trochę chciałam mieć to za sobą, móc cieszyć się byciem żoną. Kilka lat później o pomoc poprosiła mnie siostra i byłam już zupełnie inną Kasią. Pomyślałam wtedy, że to super sprawa, że chciałabym pomagać innym w tym, co mi się nie udało, że takich zagubionych panien młodych jest bardzo wiele i że z moim doświadczeniem i pasją oraz ich zapałem, marzeniami i świeżością, możemy zrobić coś niezwykłego. Następnie wszystko potoczyło się już bardzo szybko, bo nie tylko ja wpadłam na ten cudowny pomysł i połączyłam siły z moją najlepszą przyjaciółką, która od lat marudziła, że chce organizować śluby.

Rada:

Organizacja wesela jest strasznie trudną sprawą, szczególnie, gdy w grę wchodzą emocje i do pewnych spraw ciężko się zdystansować. Ostatnio pomyśleliśmy z mężem, że może na dziesiątą rocznicę ślubu zorganizujemy coś w rodzaju mini wesela. Tym razem ma być kameralnie, tylko dla osób, które naprawdę chcemy zaprosić, a nie które wypada i to chyba najważniejsze założenie. No i bez kompromisów, ale w miarę zdrowego rozsądku.

zapiszKasia | foto: VideoMixHD.pl
Kasia | foto: VideoMixHD.pl

Kasia, ślub: 07.10.2017

Co bym zmieniła gdybym mogła wyjść za mąż jeszcze raz? Zdecydowanie zastanowiłabym się nad wyborem innej sukienki. Na kilka dni przed ślubem okazało się, że w tej którą kupiłam nie mogę w podnieść rąk do góry. Nie wiedziałam wtedy, że długie koronkowe rękawy mogą krępować ruchy. Na szczęście udało się wprowadzić szybkie poprawki i w ostateczności wybrnąć z tej niekomfortowej sytuacji. Najchętniej wydłużyłabym też całą zabawę weselną, by móc poświęcić więcej czasu swoim gościom, z każdym porozmawiać i zatańczyć.

Rada:

Warto dokładnie przemyśleć, jaki rodzaj sukienki będzie najbardziej odpowiedni dla nas. Zanim wybierzemy wymarzoną sukienkę sprawdźmy nie tylko, jak w niej wyglądamy, ale również czy czasem nie posiada jakiś mankamentów, które mogłyby popsuć nam zabawę w tym szczególnym dla nas dniu. Podczas przyjęcia weselnego pamiętajcie o tym, że to Młoda Para zaprosiła gości i to oni są tu bardzo ważni. Poświęćcie uwagę rodzinie i znajomym tak, by czuli, że ich obecność jest dla Was naprawdę ważna.

zapiszOla i Piotr | Studio Słoń
Ola i Piotr | Studio Słoń

Ola, ślub: 23.06.2018

Nasz ślub i wesele było najlepszym dniem w naszym życiu. Mieliśmy luźne podejście, bez stresu w swobodnym klimacie i bez nadęcia. Od początku wiedzieliśmy, że nie chcemy tego dnia być zestresowani i napięci. Czy to się udało? W dużej mierze tak. Postawiliśmy na stodołę i wiejską imprezę, zadbaliśmy o fajne atrakcje (lody rzemieślnicze, fotobudka, animator dziecięcy). Oczywiście mogę znaleźć coś do czego można się przyczepić. Był to w naszym przypadku catering, który podczas degustacji wypadł bardzo dobrze, ale na weselu już gorzej. Prawdą jest, że zaufaliśmy w 100% firmie cateringowej i nie przeczytaliśmy żadnych opinii, nawet w internecie. To był błąd. Nie było tragedii, ale trochę minęliśmy się z oczekiwaniami, a firma cateringowa nie zapewniła nam tego, co obiecywała.

Rada:

Przed tak ważnym wyborem jak catering, polecam dokładnie zapoznać się z opiniami na jego temat. Dziś pokusiłabym się nawet o to, żeby skontaktować się z ludźmi, którzy korzystali z usług tej firmy przed nami.

zapiszEwelina i Jakub
Ewelina i Jakub

Ewelina, ślub: 09.07.2016

Gdybym mogła cofnąć czas, z pewnością zdecydowałabym się na mieszkanie razem przed ślubem. Uważam, że dzięki temu moglibyśmy się jeszcze lepiej poznać i sprawdzić w różnych codziennych sytuacjach, np. leżące skarpetki i pusta lodówka. Na pewno szybciej ustalilibyśmy swój podział obowiązków i sprawdzili się w sytuacjach typowo życiowych, a nie tylko randkowych.
Nasze pierwsze spory wyszły właśnie w trakcie przygotowań do ślubu i wesela. Wybór kwiatów, zaproszeń lub winietek chciałam abyśmy wybierali razem. Jednak temat ten dla mojego męża był abstrakcyjny i zrzucił to na mnie. Wtedy byłam zła, ale teraz z perspektywy czasu wiem, że to było najlepsze co mógł zrobić, bo wybierałam, co mi się podobało. On tylko to akceptował. W ten sposób obyło się bez kłótni i sprzeczek, ze on czegoś nie załatwił lub wybrał coś, co mi się nie podoba.

Rada:

Polecam to rozwiązanie! Wybieramy my kobiety, a nasze wybory dajemy jedynie do akceptacji.

Powyższe wskazówki są równie ważne jak rozmowy z profesjonalnymi wedding plannerami. Dlaczego? Bo Panny Młode, które swój wielki dzień mają już za sobą, mają doświadczeni i wiedzę, na co warto zwrócić uwagę, by dzień ślubu był prawdziwie idealny.

Podsumowując:

  • Odpowiednio rozłóż obowiązki organizacyjne, a jeśli masz z tym problem, skorzystaj z pomocy wedding plannera.
  • Zaakceptuj pomoc, jeśli jest Ci ona proponowana, ale nikogo do niej nie przymuszaj.
  • Postaw sobie jasne priorytety dotyczące dnia ślubu
  • Suknia ślubna ma być wygodna, ale przede wszystkim komfortowa
  • Traktuj gości z należytym szacunkiem, będąc najlepszym gospodarzem na swoim weselu

Wszystkie Panny Młode, z którymi rozmawialiśmy, zgadzają się, że organizacja jest szalenie stresująca. Gdy emocje opadną, stres przestaje mieć jakikolwiek sens, a na pierwszy plan wysuwa się radość z tego wyjątkowego wydarzenia. Jeśli planowanie nie jest waszą mocną stroną, skorzystajcie z pomocy wedding plannera, który z pewnością ułatwi wam to zadanie, jednocześnie dbając o wasz komfort w dniu ślubu i odpowiednie relacje z podwykonawcami.

Inne artykuły, które pomogą wam w organizacji dnia ślubu znajdziecie tu:

Jak zorganizować ślub ekologiczny? Poradnik w 5 krokach

Jak wybrać transport dla gości weselnych?

Jak dokonać ostatnich poprawek krawieckich Twojej sukni ślubnej? Ostateczny przewodnik.

Skontaktuj się z firmą, o której mowa w tym artykule.

Agencja Ślubna Czary Marry Konsultanci ślubni
Studio Słoń Fotograf i kamerzysta