X

Jak przygotować listę gości na wesele? Ułatwimy Ci to!

Lista gości… Stanęliście już przed tym problemem? Nasłuchaliście się od swoich znajomych, którzy ślub i wesele mają już za sobą, że jej układanie to najgorszy koszmar każdej pary młodej? Dlaczego zawsze tak jest? Ponieważ weselny budżet nie jest z gumy, a oczekiwania osób zaangażowanych w proces organizowania wesela (Ciebie, Twojego narzeczonego, Waszych rodziców) są tak różne, że nie zawsze udaje się uniknąć scysji i napięć. Czy musi tak być? Nie. Oto kilka wskazówek, które mam nadzieję, pomogą Wam bez większych stresów przebrnąć przez proces układania listy gości.

Dowiedz się więcej “Światłoczuli Agata Majewska”
Światłoczuli Agata Majewska

Od czego zacząć układanie listy gości na wesele?

Od ustalenia, jak duże przyjęcie planujecie. Czy oboje marzycie o wielkim weselu czy raczej skromnym obiedzie dla najbliższych. Następnie zastanówcie się, jakim budżetem dysponujecie. Podzielcie go przez ilość gości. Może się okazać, że sen z powiek spędzać Wam będzie zagadka pod tytułem: “jak za 30 zł ugościć na weselu nasze ciocie”. Rozwiązania są dwa: albo zwiększamy budżet albo zmniejszamy listę gości.

Przeprowadzenie takiej kalkulacji na papierze, czarno na białym, może być świetnym argumentem do negocjacji z rodzicami na temat tego, czy koniecznie trzeba zapraszać dawno nie widzianą ciocię z Ameryki.

Zastanówcie się także nad miejscem, gdzie odbędzie się Wasze wesele. Jeżeli w Waszej miejscowości jest tylko jedna restauracja, która jest w stanie pomieścić nie więcej niż 60 osób, okrojenie listy gości będzie koniecznością, nie chcecie przecież, żeby goście siedzieli sobie na kolanach. I odwrotnie. Jeżeli jedynym sensownym miejscem na wesele wydaje Wam się okazała sala balowa w pałacu, zaproszenie do niej garstki gości może sprawić, że wszyscy będą się czuć nieswojo.

Dowiedz się więcej “Cuda Niewidy”
Cuda Niewidy

Dziel i rządz

Aby uniknąć niepotrzebnych spięć, koniecznie już na wstępie trzeba postawić jasne granice, do których rodzice mogą mieć wpływ na listę gości. Sprawa jest prostsza, jeżeli sami w całości finansujecie swój ślub i wesele. Gorzej, jeżeli wyprawiają je dla Was rodzice. Wówczas musicie uszanować ich zdanie i to, że chcą zaprosić na wesele swoich dzieci sąsiadki i znajomych z pracy. Pamiętajcie, że to jest także ich dzień i są naprawdę dumni z powodu Waszego ślubu. Nie odbierajcie im tej radości.

Do zagadnienia możecie podejść matematycznie. Podzielcie miejsca przy weselnym stole na trzy części. Każda rodzina otrzymuje jedną część do zagospodarowania, trzecią część pozostawcie dla swoich wspólnych znajomych. Ten system idealnie sprawdził się w moim przypadku.

Zobacz również: “Ślub ukochanego dziecka – z czym to się wiąże dla rodziców”

Dowiedz się więcej “Bartosz Jastal Foto Grupa”
Bartosz Jastal Foto Grupa

Dzieci na weselu: zapraszać czy nie zapraszać?

Możecie uwielbiać dzieci, ale niekoniecznie na własnym weselu. Jak delikatnie dać gościom do zrozumienia, że zapraszamy ich samemu? Mało elegancką formą jest napisanie na zaproszeniu “bez dzieci”. Wręczając zaproszenie ślubne osobiście warto więc uprzedzić, że niestety nie jesteście w stanie gościć całej rodziny tłumacząc się ograniczonym miejscem na sali weselnej i tym, że nie będziecie w stanie zapewnić dzieciom odpowiedniej opieki.

Z drugiej strony pamiętajcie też, że dzieci na weselu kosztują mniej. Warto więc wynegocjować z salą weselną osobną cenę za posiłki dla dzieci (mogą mieć przygotowane własne menu w okrojonej wersji). Nie musicie także od razu wynajmować opiekunki. Wystarczy, że zadbacie o blok rysunkowy i kredki oraz kilka gier planszowych. Dzieci fantastycznie zajmą się same sobą.

Zobacz również: “Dzieci na ślubie i weselu – jak zadbać o najmłodszych gości”

Dowiedz się więcej “Bajkowe Śluby”
Bajkowe Śluby

Trzymajcie się reguł

Dobrym rozwiązaniem jest także jasne ustalenie reguł: zapraszamy/nie zapraszamy znajomych z pracy, koleżanki z liceum, byłe narzeczone itp. Oczywiście pod warunkiem, że oboje będziecie się ich trzymać choćby nie wiem co. Nie może być mowy o żadnych wyjątkach po żadnej ze stron. Szybko zobaczycie jak w takim wypadku lista wyjątków się rozrośnie.

Co ze znajomymi, których trudno przypisać do którejś z kategorii? Zastanówcie się, kiedy ostatnio z nimi rozmawialiście. Przyjaciółkę z dzieciństwa, z którą ostatnio widziałaś się pięć lat temu spokojnie możesz zaprosić na sam ślub.

A co z powszechną zasadą “zaprosili nas – my musimy zaprosić ich”? Tutaj nie ma złotej rady. Pamiętajcie, że zawsze znajdą się niezadowoleni i maruderzy, którzy będą Wam wypominać, że nie zaprosiliście ich na swój ślub, choć świetnie bawiliście się na ich weselu. W takim wypadku warto oszacować zyski i starty. Jeżeli naprawdę zależy Wam na utrzymywaniu dobrych relacji z tą częścią rodziny czy znajomymi i tak znajdą się oni na pierwszych miejscach na Waszej weselnej liście.

Na koniec dedykuję Wam, rewelacyjny moim zdaniem mem. Pamiętajcie, że każdy, kto organizuje wesele staje przed tym samym problemem:

fot. someecards.com

Powodzenia!

Skontaktuj się z firmami ślubnymi powiązanymi z artykułem:

Podoba Ci się artykuł? Podziel się nim

Skomentuj artykuł

Stwórz za darmo, za pomocą dwóch kliknięć, najpiękniejszą stronę na swój ślub.

100% dostosowanie do Twoich potrzeb Zobacz więcej projektów >

Pracujesz w branży ślubnej?
Jeśli masz Firmę albo jesteś profesjonalistą w branży ślubnej, Zankyou oferuje Ci możliwość umieszczenia reklamy swoich usług na naszej stronie internetowej dla tysięcy Par Młodych organizujących swój ślub w 19 krajach. Więcej informacji