Wschód słońca, mgła na szczycie góry i seria nieoczekiwanych zdarzeń- plener ślubny Ani i Krzysia w obiektywie BestMovieFilm

Wschód słońca, mgła na szczycie góry i seria nieoczekiwanych zdarzeń- plener ślubny Ani i Krzysia w obiektywie BestMovieFilm

I choć marzenia filmowca sięgają górskich szczytów, przyszły sezon stanie pod znakiem sesji zagranicznych. My już nie możemy doczekać się efektów współpracy Szymona Budzyna z kolejnymi Parami Młodymi.

  • Fotograf i kamerzysta
  • Sponsored
  • 2019
  • Videos

Ok. Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Najczęściej plan rozjeżdża się organizatorom, czyli Młodej Parze. Zdarzają się również i takie sytuacje, gdy 100% powodzenia tego przedsięwzięcia nie ma filmowiec, choć najczęściej wszystko kończy się na: „I żyli długo i szczęśliwie”.

Faktycznie Ania i Krzyś są małżeństwem już od 2 lat i w międzyczasie pojawiła się w ich rodzinie mała Alicja. Jednak dzień ślubu utkwił w pamięci nie tylko samej Młodej Pary i ich gości, ale także Szymonowi Budzynowi z Best Movie Film, który miał ogromne szczęście, by ich uroczystość zapisać na karcie swojego aparatu, a przede wszystkim w swojej pamięci, bo o mały włos, nie wszystko poszłoby tak, jak Młoda Para i ich filmowiec tego sobie życzyli.

Choć dziś prezentujemy jedynie plener ślubny, tej historii nie możemy od niego zacząć. Ania i Krzyś poznali się na scenie podczas festiwalu muzycznego, a kilka miesięcy później spotkali się na pielgrzymce rowerowej. Długa rozmowa pozwoliła im na nawiązanie pięknej relacji, której głównym czynnikiem są wspólne pasje jak jazda na rowerze i muzyka.

Jednak wyjątkowość tej historii ma zupełnie inne źródło. Wszystko zaczęło się w sklepie, w którym Szymon, filmowiec, odebrał telefon od Ani. Panna Młoda uprzedziła, że ich ksiądz bardzo restrykcyjnie przestrzega od fotografów i filmowców pozwolenia na filmowanie w miejscach sakralnych. Przejęty Szymon informację zapamiętał, ale przypisał ją do innej daty, a tym samym do innego ślubu.

Tego dnia więcej niespodziewanych zdarzeń nie odnotowano, choć nie zabrakło niespodzianki. Krzyś zagrał dla Ani jej ulubioną piosenkę U2, co było naprawdę pięknym i wzruszającym gestem. Elementy muzyczne można było też znaleźć w postaci księgi gości, która była… gitarą, a kostki do gry na niej były drobnymi upominkami dla gości.

Z resztą jest to Para Młoda, która naprawdę wprowadziła mnóstwo detali do aranżacji swojego dnia. Z pewnością dużym poświęceniem było zbieranie letnich kwiatów i suszenie ich, by w konsekwencji wykonać niepowtarzalne winietki. Jak twierdzi Młoda Para – Radość przy ich tworzeniu była ogromna, a dodatkowo był to świetny sposób na odstresowanie się tuż przed ślubem.

Przejdźmy jednak do pleneru ślubnego. Ten możemy podziwiać dzięki BestMovieFilm. Niesamowite kadry to obłędny efekt poświęcenia i wstania długo przed świtem. Szymon Budzyn przyznaje, że sesja nie odbyłaby się, gdyby nie uprzejmość fotografa, Pawła Muchy. – Pokazał mi ciekawe miejsca w górach. W szczególności dzięki niemu zacząłem się wybierać na wschody słońca w górach, które w miesiącach jesiennych są niesamowite. Często występują mgły, które unoszą się niżej – opowiada filmowiec.

Pamiętam, że umówiliśmy się na stacji benzynowej w miejscowości Zabrzeż o godzinie 4;30. Z Krakowa wyjechałem około 3;00 w nocy, by punktualnie być na miejscu. Naprawdę nie chciało mi się wstać, tym bardziej że pracowałem również na etat w sklepie wideo i musiałem być rano w pracy. Nie mogłem wziąć urlopu, a bardzo mi zależało, bo sesji w górach w swoim portfolio jeszcze nie miałem – wspomina Szymon Budzyn.

– Przyjechałem na tę stację. Byłem punktualnie. Mija 5, 10 minut i ciągle nikogo nie ma. Byłem sam, było mi zimno (październik), czas się dłużył, a na stacji nie ma nikogo. Pomyślałem, że albo pomyliłem dzień, albo Ani i Krzysiowi coś wypadło i zapomnieli mnie odwołać. Na szczęście to było tylko chwilowe spóźnienie, choć nagle czasu zrobiło się „na styk”, by zdążyć na wschód słońca. Z pamiętnej stacji benzynowej udaliśmy się busem taty Krzysia do Wielkiego Lipnika na Słowację – dodaje filmowiec.

Po dotarciu na miejsce, wszyscy zwartym truchtem ruszyli w stronę szczytu, by spełnić wizję artystyczną fotografa i filmowca. Już po drodze fotograf i filmowiec czuli przez skórę, że ich wyczekiwany plener ślubny może okazać się totalny fiaskiem. Cała czwórka była bardzo podekscytowana, inni dociążeni byli jeszcze dodatkowym ekwipunkiem.

Pamiętam że wziąłem wtedy statyw, stabilizator, 7 obiektywów, 2 aparaty, blendę i lampę. Wszystko to sporo ważyło. nie mogłem za nimi nadążyć. Fotografa Pawła Muchy – (Zakątek Wspomnień), z Anią byli na przodzie. A ja razem z Krzychem, bo on targał gitarę i sukienkę, snuliśmy się gdzieś z tyłu. Mój trud oczywiście poszedł na marne, bo na górze było już tak mało czasu, że wykorzystałem tylko jeden aparat i jeden obiektyw – śmieje się Szymon.

Mgła tego dnia była tak gęsta, że widoczność była raptem na 1m do 1,5. To właściwie nie była tylko obawa o sam film i fotografię, ale również o to, by fantastyczna czwórka nie zabłądziła w swej wędrówce. Brak wydeptanego szlaku, a jedynie sama łąka powodowały, że w pewnym momencie pomoc była konieczna. Na drodze naszych wędrowców stanęli pasterze z owcami. To oni wskazali im drogę. Słońce zaczęło się przebijać, gdy Ania, Krzyś, Paweł i Szymon byli już na szczycie.

Gdzie nie obróciliśmy się, było super. Wschodzące słońce przechodzące przez mgłę tworzyło piękne tło. Mgła działała jak dyfuzor przez co efekt był jeszcze bardziej niesamowity. Czasu było mało, bo ok. 15 minut. Później słońce wędruje wyżej i nie ma takiego efektu. Sesje skończyliśmy i gdy wracaliśmy mój telefon zadzwonił, miał ustawiony budzik na godzinę 8;30. W Krakowie byłem około 12.00. Pamiętam, ze mój kolega dzielnie mnie krył przed szefem. Ta sesja była dla mnie przełomowa. Wiele razy byłem jeszcze na tej górze w Pieninach czy w innym miejscu, ale nigdy nie było tak niesamowitych warunków i tyle przeciwności losów – wspomina Szymon Budzyn z BestMovieFilm.

I choć marzenia filmowca sięgają górskich szczytów, przyszły sezon stanie pod znakiem sesji zagranicznych. My już nie możemy doczekać się efektów współpracy Szymona Budzyna z kolejnymi Parami Młodymi.

Inspirujące reportaże ślubne znajdziecie tu:
Romantyczny ślub plenerow, a z niego niezwykły teledysk ślubny Oliwii i Henrego! Nie przegap!
Tatry Wysokie, ośnieżone szczyty gór i wspaniała Para!
Góry, drewniana kapliczka i czerwone cabrio. Piękny reportaż Marty i Fabiana.

Skontaktuj się z firmą, o której mowa w tym artykule.

Best Movie Film Fotograf i kamerzysta