Uczta w Ogrodzie Babette – rozmowa z Joanną Sobiech-Burger

Uczta w Ogrodzie Babette – rozmowa z Joanną Sobiech-Burger

Ogród Babette to miejsce nowe, ciągle bardzo tajemnicze. Ogromny ogród, sielska atmosfera tuż pod Warszawą. To miejsce, w którym nie tylko można przenieść się w czasie i przestrzeni, ale również można zatrzymać czas, bo takie moce ma Uczta w Ogrodzie Babette. O idei i wizji rozwoju tego niesamowicie klimatycznego miejsca rozmawiałam z Joanną Sobiech-Burger, właścicielką Ogrodu Babette.

  • Lokale
  • Polecane
  • Sponsored

Ogród Babette to miejsce nowe, ciągle bardzo tajemnicze. Ogromny ogród, sielska atmosfera tuż pod Warszawą. To miejsce, w którym nie tylko można przenieść się w czasie i przestrzeni, ale również można zatrzymać czas, bo takie moce ma Uczta w Ogrodzie Babette. O idei i wizji rozwoju tego niesamowicie klimatycznego miejsca rozmawiałam z Joanną Sobiech-Burger, współwłaścicielką Ogrodu Babette.

zapiszOgród Babette
Ogród Babette

Ogród Babette to przede wszystkim piękne miejsce z duszą. Skąd wziął się pomysł na jego powstanie?

Joanna Sobiech-Burger: Nasze doświadczenie w branży ślubnej sięga kilkunastu lat. Przez te wszystkie lata organizowaliśmy przyjęcia (cateringi) w różnych, często nietypowych miejscach na wesele. Byliśmy w stodołach, szklarniach, prywatnych ogrodach. Na podstawie naszego doświadczenia zbudowaliśmy obraz miejsca, którym my sami chcielibyśmy się podzielić z naszymi gośćmi. Tak, żeby Młoda Para, ich rodzice i starszyzna rodu czuli się dobrze – docenieni, ale też nietypowo i przede wszystkim wyjątkowo. I to właśnie to słowo wyjątkowo jest naszym motto i przewodnikiem w realizacji planu, jakim jest Ogród Babette.

A jak trafiliście do Ogrodu Babette?

Nie chcesz przegapić najnowszych newsów o trendach ślubnych?

Zapisz się do naszego newslettera

Joanna Sobiech-Burger: Samo miejsce w Ruścu znaleźliśmy przez przypadek. Po prostu szykowaliśmy tu catering. Wtedy obiekt wyglądał zupełnie inaczej. Wystrój był w połączeniu mazowiecko-góralskim. To nam nie pasowało do koncepcji przyjęć. Wraz z moim wspólnikiem, Jarkiem Pencakiem, postanowiliśmy przebudować salę i zrobić generalny remont. Właściwie stworzyć miejsce naszych marzeń. W trakcie rozmów z byłym właścicielem posesji poznaliśmy też piękną historię. Było to dawne gospodarstwo w bardzo biednej podwarszawskiej wsi. Ludzie na przednówku często przymierali tu głodem. W tym domu mieszkała samotna kobieta, pani Elżbieta, która całą swoją energię poświęcała na pomoc tym najbiedniejszym. To właśnie dla nich dwa, trzy razy w tygodniu robiła darmowe obiady. Gotowała coś z niczego, np. pierogi z mniszkiem lekarskim, z kaszą gryczaną i miętą. Takie nietypowe, ale też bardzo tanie danie, które dzisiaj stanowią obrazy dla naszych kubków smakowych.

Jak ta historia wpłynęła na kształt samego obiektu i kuchnię, którą proponujecie Waszym gościom?

Joanna Sobiech-Burger: Przede wszystkim, gdy poznałam tę historię, byłam pewna, że jestem na dobrej drodze. Od początku mojej kariery w branży restauracyjnej mówiłam jedno: nie ma prowizorek, nie ma półproduktów, nie ma oszukiwania. Cudowny posiłek nigdy nie wyjdzie, jeżeli będzie ze złą energią gotowany i ze złej jakości produktów. W naszej firmie stawiamy w pierwszej linii właśnie na jakość produktów. Wśród dostawców jestem znana ze swoich wysokich wymagań. Osobiście sprawdzam towar zarówno czujnikami, jak i testerami. Możliwe, że to kwestia tego, co sama wyniosłam z domu. Moja mama była lekarzem chorób zakaźnych, układała ludziom diety, często bardzo restrykcyjne i nawet za czasów, kiedy mówiono, że masło jest złe, a można jeść tylko margarynę, u mnie w domu jadło się masło. A jak nie było masła, to jadło się bez masła. Zdrowa, uczciwa i prosta kuchnia.

zapiszOgród Babette
Ogród Babette

Z pewnością uczciwość jest gwarantem sukcesu. Czy można powiedzieć, że jakość produktu to to, co wyróżnia Wasz obiekt?

Joanna Sobiech-Burger: Mam świadomość tego, że jesteśmy też bardzo nietypowi, ponieważ klient, który do nas trafia może mieć ułożone indywidualne menu i nie pobieramy z tego tytułu żadnych dodatkowych opłat. Mamy kilka swoich propozycji, zapraszamy gości na degustację i dopiero po tej degustacji rozmawiamy z Młodą Parą, na jakie dania się decydują i co będzie w ich weselnym menu.

Dlaczego zdecydowaliście się na brak dodatkowej opłaty za indywidualne menu? Większość obiektów podchodzi do tego dość restrykcyjnie – indywidualne menu zawsze jest droższe.

Joanna Sobiech-Burger: Jesteśmy otwarci na klientów. Może ja po prostu nie doliczam kosztów swojego czasu na tworzenie tego indywidualnego menu. Każdy szef kuchni wie doskonale, że z tym natchnieniem bywa różnie. Są dni, kiedy ogarnia nas taka półmroczność, a są dni i noce (przynajmniej ja tak mam), kiedy można usiąść i stworzyć cały sezon. Dla mnie to coś niesamowitego! Przede wszystkim słuchamy klientów i ich oczekiwań. Jeśli mają pomysły, które z naszego doświadczenia nie mają szansy się udać, to szczerze odradzamy. Ale z drugiej strony zachęcamy też do szaleństwa. To nie ma być klasyczne menu z niedzielnego obiadu u rodziców lub babci. W większości nasze Pary Młode dają się na to namówić. Właściwie pary, które do nas trafiają, chcą, żeby ten najważniejszy dzień w ich życiu był w miejscu wyjątkowym, odmiennym od całej reszty. W związku z tym są dużo bardziej otwarci, niż ludzie, którzy preferują klasyczne miejsca weselne i hotele.

A gdyby miała Pani określić w kilku słowach, jaka kuchnia jest proponowana w Ogrodzie Babette, to byłaby to?

J.S.B.: Hm…. Można by powiedzieć, że jest to kuchnia polska pomieszana z kuchnią śródziemnomorską. Ale mamy sporo odstępstw od normy, bo w sezonie 2019 już mamy w menu kuchnię polsko – węgierską, polsko – kanadyjską, polsko – francuską. Wszystko zależy od przyjęcia i faktycznie czerpiemy z różnych zakątków świata. Ostatnio podpisaliśmy umowę z parą, która jest w trakcie podróży dookoła świata i co jakiś czas podsyłają nam swoje przemyślenia na temat menu. Dlatego ciężko jest mi określić tę naszą kuchnię, bo ona jest różna, jak różne są nasze pary. Zdecydowanie jest to kuchnia międzynarodowa.

zapiszOgród Babette
Ogród Babette
zapiszOgród Babette
Ogród Babette

Jak blisko Ogród Babette jest Uczty Babette?

J.S.B.: Zdecydowanie jest bardzo blisko. Uwielbiam tę książkę. Film też. Czytałam, oglądałam wielokrotnie i za każdym razem, gdy do niej sięgam, naprawdę wczuwam się w ten klimat, przeżywam i co ciekawe, odkrywam coś nowego. I nawet te emocje, które są przekazywane przez bohaterów – radość, wewnętrzny sukces i chęć podzielenia się tym z otoczeniem. Ja mam dokładnie to samo. Dla mnie niesamowitą satysfakcją jest szczęście w oczach Młodej Pary i ich gości. Tego nie da się w żaden sposób wycenić. Mamy na swoim koncie ponad 200 wesel, mamy też dzieci naszych Par Młodych, gdzie pomagaliśmy w organizacji chrzcin, a niektórym nawet komunie święte pod kątem cateringu. To dla nas najlepsza rekomendacja naszej pracy.

Mając doświadczenie i wiedzę o branży ślubnej, ale też dobrze znając inne obiekty, co zostało zaczerpnięte, a co stworzone zupełnie inaczej w Ogrodzie Babette?

J.S.B.: Już za chwilę zakończą się prace remontowe w Ogrodzie Babette. Właśnie pracujemy nad parkingiem, jesteśmy na wykończeniu prac nad strefą chilloutu. Będzie to 100m2 niesamowitej zadaszonej przestrzeni, po środku której będzie rosło drzewo przebijające dach!

Brzmi świetnie…

J.S.B.: Tak, to takie nietypowe i coś, czym chcemy trochę zaskoczyć naszych gości. Wiemy, że akurat ta strefa będzie dobrze odbierana przez Młodą Parę i ich gości, bo w trakcie każdego przyjęcia weselnego zdarzają się momenty, kiedy po prostu chcemy się wyciszyć.

zapiszOgród Babette
Ogród Babette
zapiszOgród Babette
Ogród Babette

A skoro już mowa o chwili wyciszenia… Czy Ogród Babette to huczne wesela, czy kameralne uroczystości w spokojnej atmosferze?

J.S.B.: Zdecydowanie slow wedding. Lubimy szczegóły dopięte na ostatni guzik, ale ciągle mam słowa jednej znajomej, które przyświecają nam w Babette: „cudownie snuło się przyjęcie”. Fajna muzyka, dostosowana do Pary Młodej, forma bufetowa, kuluarowe rozmowy, tańce, grill, hamburgery… Niektórzy żartują, że z moim nazwiskiem, muszą być hamburgery! (śmiech)

To fakt! Ciężko wyobrazić sobie przyjęcie bez nich w Pani obiekcie!

J.S.B.: Niektórzy goście pytają, czy moje nazwisko jest prawdziwe, czy to zabieg marketingowy…

A jaka jest na to odpowiedź?

J.S.B.: Jak najbardziej prawdziwe!

No tak. Teoretycznie zbiegów okoliczności nie ma, więc to musiało być przeznaczenie.

J.S.B.: Tak, catering chyba grał mi w duszy od zawsze. A wracając do przyjęć w Ogrodzie Babette, to faktycznie robimy duże przyjęcia na 120 – 140 osób. To taka nasza średnia.

A jaka jest maksymalna liczba gości, jaką może przyjąć Ogród Babette?

J.S.B.: 140 osób w naszych wnętrzach, ale robimy też wesela nawet na 200 osób w naszym Ogrodzie. Oczywiście w namiocie, przy okrągłych stołach. Zawsze w środku jest dużo roślinności, a nawet na zewnątrz namiotu. Mamy świadomość, że goście również będą spędzać tam czas, a tańce i hulanki w środku.

zapiszOgród Babette
Ogród Babette

Mówi Pani o tym, że goście siedzą w namiocie wypełnionym roślinami. Czy oznacza to, że Młoda Para może liczyć na Państwa pomoc w przypadku doboru odpowiednich dekoracji? Jakie udogodnienia proponujecie?

J.S.B.:  Zrobiliśmy podsumowanie tych kilkunastu lat pracy w branży i wytypowaliśmy podwykonawców, których śmiało możemy polecać. I tak zaproponowaliśmy współpracę florystce, Dj’om. Podpisaliśmy również umowę o współpracę z importerem Prosecco z kija. Obecnie dopinamy szczegóły współpracy z producentem piwa kraftowego.  No i mamy też naszą kochaną Anię i jej pracownię Ciastko z Dziurką. Robi najcudowniejsze torty i słodkości na przyjęcia. Podchodzi do klientów bardzo indywidualnie. Tak naprawdę stoi za nami sztab ludzi, z którymi współpracujemy właściwie na co dzień. Nie tylko przy weselach, ale również imprezach biznesowych. Klient, który do nas trafia ma możliwość skorzystania z pełnego zakresu naszych usług. A warto wspomnieć, że na naszej posesji jest również pensjonat, który może pomieścić w opcji de lux 43 osoby, a z dostawkami nawet 65 osób. Natomiast 300m od Ogrodu Babette jest też hotel, więc naprawdę tu nie ma najmniejszego problemu, żeby zapewnić nocleg wszystkim gościom.

Rozumiem, że przy takiej przestrzeni nie ma również problemów ze ślubami plenerowymi.

J.S.B.: Żadnego. Standardowo organizujemy śluby cywilne, choć w przyszłym roku szykują nam się również trzy śluby kościelne plenerowe. Tu jednak muszę zaznaczyć, że to akurat jest efekt pracy naszych Młodych Par i agencji weddingplannerskich, z którymi współpracujemy. To też dość zabawne, bo wracają do nas agencje, które powstały po ślubach rzeczonych wedding plannerek i czasem słyszę: „Asiu, przecież ja jestem Twojej produkcji”. To naprawdę bardzo miłe. Ale mogę powiedzieć śmiało, że w przypadku ślubów kościelnych, to właśnie wedding plannerki dają Młodej Parze bardzo dużo możliwości i jeszcze więcej pomocy. Na szczęście my tu na miejscu mamy bardzo pomocną i serdeczną panią urzędnik z Nadarzyna. Jest bardzo miło zaskoczona, że będzie miała u nas tak dużo ślubów plenerowych. Co ciekawe, w naszym obiekcie zauważamy tendencję, że Pary Młode przede wszystkim decydują się na śluby cywilne, również mamy śluby humanistyczne, a najrzadziej, bo tylko 30% par w przyszłym sezonie zdecydowało się w ogóle na ślub kościelny, bez względu na to, czy w kościele czy w plenerze.

zapiszOgród Babette
Ogród Babette

To bardzo mocna, choć ciągle zaskakująca tendencja widoczna w całej Polsce.

Joanna Sobiech-Burger: Tak, ale mamy też w przyszłym sezonie ślub, który pokazuje, jak bardzo zmienia się jednak to podejście do ślubów w ogóle. Przed nami ceremonia, również organizowana przez wedding plannerkę, pary homoseksualnej. I bardzo się z tego powodu cieszymy. I właściwie to kierunek, który nam się podoba, bo bardzo chętnie podchodzimy do tematu otwarcia się również na śluby par homoseksualnych.

 

Szukasz informacji o innych obiektach weselnych? Sprawdź tu:

Zafiksowani na historii miejsca – Pałac Rozalin

Szkło, stara Praga i niezapomniany klimat. Zorganizuj tu swoje przyjęcie!

Podążaj za białym królikiem, czyli Alicja w Hotelu Quadrille

Skontaktuj się z firmą, o której mowa w tym artykule.

Ogród Babette Sale weselne

Skomentuj artykuł

Lista ślubna Zankyou! Odbierz 100% swoich prezentów w gotówce!