Ślub i wesele tematyczne - dwie magiczne propozycje

Ślub i wesele tematyczne - dwie magiczne propozycje

  • Dekoracje

Różnimy się, nasze upodobania, pomysły, style, gusty… W przypadku naszego „najważniejszego, najpiękniejszego, wymarzonego dnia w życiu”, także.
Chcemy żeby nasz ślub, wesele, zaręczyny były jedyne w swoim rodzaju i żeby jako takie zostały przez nas i naszych gości zapamiętane. Czy to jest łatwe? I tak… i nie…, bo tyle chciałoby się mieć, tyle chciałoby się zrobić, aż w końcu można od tego zwariować, przedobrzyć i w dalszym ciągu czuć niedosyt i rozczarowanie.

Najważniejsza, niestety, jak to w życiu bywa jest konsekwencja, czyli zdecydowanie się na jedną określoną formę i trzymanie się raz obranych założeń, tak naprawdę wszystko jedno, co to będzie.

Kiedy wymyślimy temat, kolor przewodni i epokę w której dobrze się czujemy pozwólmy sobie na szaleństwo w postaci konsekwentnego wyboru dodatków pasujących do naszych pomysłów. Jeśli mamy z tym problem, nie wiemy na co się zdecydować, spróbujmy poszukać pomocy u profesjonalistów ( florystów, agencji ślubnych) wbrew pozorom często pomogą nam obniżyć koszty i zoptymalizować wydatki (czytaj więcej w artykule o konsultantach ślubnych).

W ubiegłym roku zdarzyło nam się kilka wesel i ślubów tematycznych, ale dwóm chciałabym poświęcić szczególną uwagę. Dlaczego? Po pierwsze obie realizacje były przeprowadzone bardzo konsekwentnie, jeśli chodzi o pomysł i kolorystykę, po drugie wyszły pięknie!

Nie chcesz przegapić najnowszych newsów o trendach ślubnych?

Zapisz się do naszego newslettera

Pierwszy ślub wydawałoby się , że typowo – czerwcowy. Główną rolę grały peonie ale … nie same . Tło dla nich stanowił mech. Ja na swój użytek nazwałam tę realizację peoniowo – mszaną. Kolorystyka konsekwentnie biało-zielona. Peonie tylko białe, bukiet ogromny z kwiatów w tzw. pół-pąku, bardzo trudny do osiągnięcia w szalejącej, gorącej, czerwcowej temperaturze, do tego poduszka na obrączki wykonana z mchu, przybrana jakżeby inaczej, białą peonią, kwiat we włosy… konsekwentnie … peonia. Samochód udekorowany został delikatnymi wianuszkami wykonanymi z mchu i ozdobiony białymi kokardkami. Skromnie, ale przez to bardzo elegancko.

Panna Młoda w kreacji polskiego projektanta Macieja Zienia wyglądała cudownie, a peonie podkreślały tę niezwykłą chwilę i jej urodę. Dla ciekawostki dodam , że ślub w kościele św. Anny na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie miał jeszcze jeden „mszany” akcent, mianowicie inicjały imion Pary Młodej. Literkami wykonanymi z mchu przyozdobione były zarówno krzesła państwa Młodych jak i drzwi kościoła…, a druhenka(pięciolatka) niosąca obrączki miała wianuszek wykonany z gipsówki. Było pięknie, gorąco, bardzo… klimatycznie!

zapisz
Bukiet ślubny z peoni (Pracownia Metaflora). Fot. Aneta Kicman
zapisz
Ślub dekorowany peoniami (Pracownia Metaflora). Fot. Aneta Kicman
zapisz
Inicjały młodej pary. Wykonanie: Pracownia Metaflora
zapisz
Dekoracja samochodu. Wykonanie: Metaflora

Drugi ślub tematyczny wart wspomnienia, to „Motylowe wesele” . Pomysł już był, motyle również (przynajmniej te, które miały usiąść na samochodzie), reszta to burza, a nawet ,,sztorm” mózgów i…morze wypitej kawy. Ale … stało się i kwiat najbardziej przypominający motyla został wybrany (storczyk vanda), motylki fruwające w wazonach zakupione, a resztę należało wykonać.

Znowu w środku lata, gorąco bardzooo, a my pracujemy w arktycznych klimatach. Oprócz bowiem motyli, tematem przewodnim był kolor – fioletowy, kompozycje kwiatowe zaś wykonane w wysokich cylindrach w modnym w ubiegłym roku stylu „ombre”, przypominały drzewka na których gałązkach przysiadły motyle. Było naprawdę bardzo bajkowo, dość kontrastowo dla upału panującego na zewnątrz, po prostu pięknie. Panna Młoda konsekwentnie przeprowadziła kolor fioletowy przez całą stylizację, miała niesamowitą fioletową szarfę i …buty.

zapisz
Fioletowe dekoracje na wesele. Wykonanie: Metaflora
zapisz
Ślub i wesele w kolorze fioletowym. Wykonanie dekoracji: Metaflora
zapisz
Motyle jako dekoracja sali weselnej. Wykonanie dekoracji: Metaflora

Szczerze powiem dla takich wyzwań i efektów naprawdę warto pomyśleć i zdecydować się na dopracowaną i jeszcze raz szepnę: konsekwentną realizację . Jak to mówi moja siostra, z którą tym razem się zgadzam: „czasem mniej znaczy więcej”.

Tekst: Katarzyna Kok – Pracownia florystyczna Metaflora
Zdjęcia: Aneta Kicman , Tatiana Pałucka, Katarzyna Kok
Realizacja: Metaflora – Katarzyna Kok, Ola Laskowska

Skontaktuj się z firmą, o której mowa w tym artykule.

Your Story Fotograf i kamerzysta
Metaflora bukiety ślubne Bukiet i dekoracje kwiatowe
Metaflora Usługi dekoratorskie